Kroniki sejneńskie


Spektakl "Kroniki sejneńskie" (Polska)

Twórcy: Ośrodek „Pogranicze - sztuk, kultur, narodów” w Sejnach, Pracownia Kronik Sejneńskich

Scenariusz, tekst i reżyseria: Bożena Szroeder

Światło: Piotr Fiederowicz

Obsada: Maciej  Faszczewski, Norbert Klucznik, Zofia Kondzielewska, Urszula Korzeniecka, Hanna Makowska, Izabela Maksimowicz, Igor Nieszczerzewski, Dawid Pajewski, Miłosz Ramel, Karolina Trzyna, Lena Wiśniewska, Julia Zdancewicz

Premiera: 1999

 

Realizacja nagrania spektaklu i montaż: HOLLYBABA / Rami Shaya

 

Czas trwania: 60 minut (bez przerw)

Wiek widzów: 5 +

 

WYDARZENIE ONLINE:

Data transmisji spektaklu online: 29 sierpnia 2020 / sobota /

Godzina: 19:00

Miejsce: https://www.youtube.com/user/ChoreaTheatre / https://www.facebook.com/retroperspektywy/

Dostęp: bezpłatny, film dostępny przez 36 godzin od momentu publikacji

Spektakl w języku polskim, z napisami w języku angielskim.

 

Po wydarzeniu, w dniu 29 sierpnia 2020, zapraszamy na rozmowę online z twórcami (formuła Q&A).

Rozmowę poprowadzi Zofia Smolarska. Rozmowa prowadzona będzie w języku polskim.

Miejsce: https://www.facebook.com/retroperspektywy/

 

WYDARZENIE NA ŻYWO:

Data spektaklu z udziałem publiczności: 28 sierpnia 2020 / piątek /

Godzina: 19:00

Miejsce: Scena Art_Inkubatora w Fabryce Sztuki w Łodzi

Wstęp: bezpłatny, konieczna wcześniejsza rezerwacja miejsc 

Rezerwacja miejsc: od 3 sierpnia 2020 - poprzez formularz internetowy oraz pod numerem telefonu: +48 506 103 207 (pon-pt, godz. 11:00-18:00)

Uwaga! Spektakl będzie filmowany.

 


OPIS SPEKTAKLU:

Spektakl "Kroniki sejneńskie” Opowieść piąta - próbuje na nowo scalać dawny świat małego miasteczka z okruchów opowieści starych ludzi, legend, fotografii, modlitw, pieśni i pamięci współczesnych mieszkańców. Premiera spektaklu odbyła się w listopadzie 1999 roku. Od tamtej pory już piąte pokolenie młodych ludzi uczestniczy w twórczej przygodzie, podczas której na nowo próbuje odczytać swoje miasto, znajdując w nim miejsce na przeszłość i dzień dzisiejszy. Buduje tę opowieść, która daje nowe imię ich miejscu zamieszkiwania, tworząc współczesny mit pogranicza, w którym każdy jest u siebie w domu - niezależnie od różnic narodowych czy religijnych - i czuje się spadkobiercą wielokulturowego dziedzictwa. W zajęciach pracowni „Kronik sejneńskich” zawsze biorą udział dzieci i młodzież różnych narodowości i wyznań - Polacy, Litwini i staroobrzędowcy. Ważne jest to, że historie sejneńskie opowiadane przez kolejną grupę młodych ludzi wnoszą do spektaklu nowe opowieści o swoich rodzinach i sąsiadach. Sam spektakl adresowany jest zarówno do młodzieży jak i dorosłych. Prezentowany był w wielu miastach, miasteczkach i wsiach Polski, m.in. na Międzynarodowym Festiwalu Malta w Poznaniu (2002), w Bośni, na Litwie, W Hiszpanii, w Niemczech i Danii. W kwietniu 2008 roku spektakl pokazywany był przez dwa tygodnie w Teatrze La MaMa w Nowym Jorku. 
Sejny - to miasteczko niedaleko granicy polsko-litewskiej. Mieszkają w nim Polacy, Litwini i Rosjanie staroobrzędowcy, a przed drugą wojną światową żyli tu również Żydzi, Cyganie, Niemcy, Białorusini i Tatarzy.

„Kroniki sejneńskie” jako przedsięwzięcie artystyczno-edukacyjne zainicjowane zostało w 1999 roku. Jest to kolejny etap długofalowej pracy Ośrodka „Pogranicze - sztuk, kultur, narodów” z dziećmi i młodzieżą, gdzie w twórczy sposób młodzi ludzie próbują odpowiedzieć na pytanie, jak dziedzictwo kulturowe uczynić wartością żywą dla młodego pokolenia. Jak pamięć, wspólną historię, świadomość dziedzictwa kulturowego wdrożyć w krwioobieg młodych mieszkańców tej ziemi, jak zabrać ich razem w twórczą przygodę odkrywania własnej historii - miasta, regionu, rodziny, jaki język znaleźć do opowiadania tejże historii? Jak budowanie tożsamości kulturowej w takim wymiarze zorientować na kulturę rodzinno-domową, dziedzictwo przodków, zakorzenienie, a przede wszystkim, jak budować poczucie swojskości w swej „małej ojczyźnie”? Te pytania to swoisty klucz do wędrówek, który pozwala młodemu pokoleniu zrozumieć całą złożoność dziedzictwa kulturowego miejsca, by stało się ono nie tylko zbiorem nazwisk i oderwanych od siebie pojęć, a zadomowiło się w ich sercach jako szeroko pojmowana wielokulturowość.

INFORMACJE O TWÓRCACH:

Opowieść sejneńska zbudowana jest z losów najstarszych mieszkańców Sejn, którzy zechcieli opowiedzieć swoje życie młodym ludziom. Co 5 lat kolejne pokolenie przejmuje tę zebraną w 1999 roku niezwykłą sąsiedzką historię i opiekując się nią serdecznie, przekazuje i dzieli się nią z całym światem. Reżyserka spektaklu - Bożena Szroeder opiekujac się tą pracą, dba o to, aby każde pokolenie wnosiło swoje nowe-stare historie. Dla Festiwalu Retroperspektywy 2020 dawne Sejny przywoływać będzie piąte pokolenie.

Bożena Szroeder - współtwórczyni i założycielka Ośrodka „Pogranicze - sztuk, kultur, narodów” w Sejnach. Pełni w nim funkcję głównego instruktora i kierownika Centrum
Dokumentacji Kultur Pogranicza. Posiadając bogate doświadczenie jako animator kultury,
 wybitne uzdolnienia artystyczne (zwłaszcza w dziedzinie reżyserii teatralnej), a także duże kompetencje pedagogiczne i organizacyjne, stanowi od początku trzon zespołu „Pogranicza”. Od wielu lat z sukcesem prowadzi pracownię teatralną z dziećmi i jest liderem programu „Kroniki sejneńskie”, który zdobył już międzynarodowe uznanie. Z teatrem dziecięcym wyreżyserowała spektakle „Róża” i „Kroniki sejneńskie”. Jest autorką nowatorskiego programu edukacji interkulturowej dla dzieci, który jest realizowany w szkołach sejneńskich i służy za wzór dla szkół z innych regionów Polski. Jest także współprowadzącą program pt. „Gra szklanych paciorków”, poświęcony pracy kulturowej nad pamięcią i tożsamością miejsca zamieszkiwanego przez dzieci, który jest obecnie realizowany z wieloma ośrodkami w Polsce i Europie. Ponadto jest wybitną specjalistką od historii i kultury Cyganów-Romów, prowadzącą dział cyganików w Centrum Dokumentacji i realizującą takie programy jak „Cygańska Wioska Artystyczna” czy „Tabor”.

FRAGMENTY RECENZJI:

"Kroniki sejneńskie" to zachwycająca mieszanka przekazów ustnych, pieśni i legend, opowiedzianych przez najstarszych mieszkańców Sejn, i spisanych przez trzecią już grupę młodych artystów Teatru Sejneńskiego przy Ośrodku Pogranicze. Pochylając się nad wypaloną z gliny makietą dawnych Sejn, przywołują oni opowieściami, śpiewem i tańcem historie swoich przodków noszących w sobie pamięć wielokulturowego regionu. Aktorzy wsłuchują się w głosy domów: z jednego dochodzi żydowska modlitwa, w innym słychać pacierz szeptany po polsku, w jeszcze innym po rosyjsku, po litewsku... następnie kołysanki w wielu językach Kresów... To spektakl zupełnie niezwykły, ponieważ aktorzy - nastoletni Polacy, Litwini i Staroobrzędowcy mieszkający w Sejnach - opowiadają prawdziwe historie oraz legendy, które usłyszeli od swoich dziadków i pradziadków, odnajdując w nich własne korzenie. Przyglądając się historii „zaklętej” w wypalonych z gliny budynkach miasteczka odtwarzają losy jego mieszkańców w magicznej atmosferze niczym z Chagalla. Na chwilę stają się własnymi przodkami, ucieleśniając ich wspomnienia cygańskich taborów, słowiańskich obrzędów kupalnych, pogańskich legend, by niepostrzeżenie przeistoczyć się w uczestników litewskiego wesela, czy żebraków pod kościołem, a za chwilę opowiedzieć historię Racheli, córki krawca, czy żydowskiego dziecka uratowanego przed niechybną śmiercią. Bogactwo wielokulturowej historii zostaje przywołane przez jej najmłodszych spadkobierców. Tajemnicą spektaklu jest jego pokrewieństwo z pradawnym znaczeniem odtwarzania mitu - to, że opowieść staje się tu i teraz, niejako bez pośredników. Spektakl przemawia ze zniewalającą mocą do wszystkich, nie tylko tych, którzy czują, że oddalają się od własnej historii i korzeni." 
(Monika Fabijańska - dyr. Instytutu Kultury Polskiej, Nowy Jork)

"Ten dziecięcy teatr z Sejn to więcej niż tylko teatr i dużo więcej niż tylko interesujące wydarzenie artystyczne. "Kroniki sejneńskie" to przedstawienie bardzo ważne społecznie. Młodzi aktorzy tego teatru najpierw wspólnie, dla siebie samych, napisali scenariusz, poczym wymyślili dla niego formę. Scenariusz pisali odwiedzając okoliczne cmentarze i stare świątynie, korzystając z pamięci najstarszych mieszkańców tego kresowego miasteczka, prowokując ich do zwierzeń, przywołując dawno minione lata ich młodości. Te rozmowy młodych ze starymi w poszukiwaniu własnych korzeni zintegrowały miejscową ludność, a młodym scenarzystom pozwoliły wiele zrozumieć, poznać siebie samych i swoich sąsiadów. Powstało coś w rodzaju dokumentu pamięci, który wykreowany potem na scenie  stał się niezwykłą, tajemniczą opowieścią, w której legenda miesza się z rzeczywistością, różne języki stanowią jedność, a obrzędy się wzajemnie przenikają. To niezwykły spektakl, wzruszający i piękny. Wierzę, że widzowie Amerykańscy, mimo że tak daleko nam do siebie i tak jesteśmy różni, wyjdą ze spektaklu lepsi i mądrzejsi, bo język, którym mówić będą do nich Sejneńskie dzieci jest językiem piękna, miłości i pokoju."
(Izabella Cywińska - reżyser, Warszawa)
 

„Wieczór w podziemiach klasztoru Kamedułów zachowam między najważniejszymi doświadczeniami teatralnymi życia. Wyobraźcie sobie grupę nastolatków, którzy pochyleni nad makietą rodzinnego miasteczka, snują opowieść słowami swych dziadów i pradziadów. Jak wchodzą w role dawnych mieszkańców Sejn i opowiadają o pięknej Racheli, która zmarła na suchoty, o taborach cygańskich, które przeciągały przez miasteczko przed wojną, o gęsiach szmuglowanych przez granicę, o dziadach spod kościoła i o żydowskim dziecku ocalonym od śmierci. W podziemiach klasztoru na Bielanach rozbrzmiewa mowa litewska, polska, ruska, w powietrzu krzyżują się pieśni staroobrzędowców, chasydzkie zaśpiewy i polskie kołysanki. Krzywe domy z wypalanej gliny unoszą się w powietrzu na rękach dzieci, a może na modlitwach swych dawno zmarłych mieszkańców, jakby chciały przebić się przez sklepienie do nieba. Można nie wiem ile wygłosić pięknych przemówień o potrzebie tolerancji, o znaczeniu tradycji, o szacunku dla innych kultur, wiar i narodów. Ale to wszystko tylko słowa przy tym spektaklu, w którym materializuje się marzenie o Polsce wielokulturowej i tolerancyjnej.”
(Roman Pawłowski, Gazeta Wyborcza, 06.03.2005)

„Kroniki sejneńskie” to przedstawienie społecznie bardzo ważne. Przywraca pamięć o żyjących niegdyś w Sejnach ludziach, o wielokulturowości tego miasteczka na północnowschodnich rubieżach Polski. (...) Jest to spektakl ważny, bowiem zrobili go wspólnie młodzi ludzie różnych narodowości i wyznań - które dziś żyją tam raczej obok siebie niż ze sobą. Ich „Kroniki...” idą pod prąd wszystkich tragicznych podziałów z przeszłości - przypominają o wspólnocie. Tak opowieść o prowincjonalnym miasteczku ma od początku uniwersalną, dotyczącą nas wszystkich wymowę.. (...) Ale „Kroniki sejneńskie” to także spektakl wielkiej urody i siły."
(Andrzej Niziołek, Gazeta Wyborcza)

„Kiedy się ogląda spektakl, ma się wrażenie, że dzieci oprowadzające nas po Sejnach przemieszczają się bez problemu w czasie, płynnie przeskakują z legendy do rzeczywistości, niezauważalnie przechodzą z języka na język i poruszają się swobodnie po różnych kulturach. Obok modlitwy po polsku rozbrzmiewa pieśń Żydów albo starowierów, za chwilę zaś słyszymy litewski. A wszystko to odbywa się nad piękną, zbudowaną z glinianych domków makietą miasta, dzięki czemu dzieci - mali ludzie, są więksi od miasta. Pochylają się nad nim z troską i mimo swego młodego wieku wydają się starsi i mądrzejsi od mieszkańców małych domków.”
(Edward Wojtaszek, Scena, nr 4(18) 2001)

„Zazdroszczę nastolatkom z Sejn. Kiedy byłem w ich wieku, nie spotkałem kogoś takiego jak Bożena Szroeder z Ośrodka "Pogranicze". Kogoś, kto tak mądrze i życzliwie towarzyszyłby mi w intelektualnym i duchowym dojrzewaniu. Z Sejn niedaleko do Wilna. W dawnym, prowincjonalnym Wilnie kształcili się młodzi ludzie (np. Mickiewicz, Czeczot, Zan). Filomaci i Filareci wierzyli, że potrafią zmienić świat. Tworzyli, uczyli młodzież. Stali się elitą niejednego narodu. Przeszli do historii jako wybitni patrioci. Dzisiejszy patriotyzm (czasy mamy, mimo wszystko, łatwiejsze) odnajduję w żmudnej pracy Pogranicza. Dzięki Pograniczu przypominamy sobie, kim jesteśmy, i uczymy się rozumieć, co znaczy dobre sąsiedztwo.”
(Wojciech Tochman, Magazyn Gazety Wyborczej , 31.10.2001)

"Ze szczególnym wzruszeniem i mocnym akcentem miłości zwracam się do młodzieży, która zbierała opowieści do „Kronik sejneńskich”. Tuląc Was najczulej i gorąco do swego serca życzę, aby Wasza piękna i wspaniała praca docierała do wszystkich miast i małych miasteczek i tych strzech, o których tak pięknie pisał Adam Mickiewicz."
(Irena Sendlerowa, Warszawa, 18.05.2002)

"Myślę, że "Kroniki" już mają, a będą miały jeszcze więcej zwycięstw na dróżkach, które z dawien dawna już trawą zarastały, nie prowadziły donikąd, a teraz zaczną prowadzić do celu - poprzez różnice pokoleń, poprzez zastarzałą niechęć do inności - po to, aby pogodzić ze sobą czasy i ludzi, a zadeptywać niechęć, uprzedzenia i zwykłą niewiedzę. Przywrócenie dzieciom Pamięci niezaznanej osobiście dawności, jej tchu, jej życia - jest (jestem tego pewien) wielką, największą Pani zasługą. Żadna biernie odbierana lektura nie jest w stanie dorównać temu osiągnięciu. A jego niebylejakie znaczenie ma walor i artystyczny, i dokumentacyjny, i edukacyjny, psychologiczny i ożywiający serca dla tych obszarów przeszłości, które bez tych ... "Kronik" umarłyby jeszcze raz i już ostatecznie, na zawsze."
(Jerzy Ficowski, Warszawa, 17.11.2001)

"Świat Europy Wschodniej znalazł tu swój autentyczny wyraz, a aktorzy o twarzach promieniujących świeżością są niemal całkowicie pewni siebie i ujmujący, zwłaszcza w końcowej scenie spektaklu, w której przedostają się do widowni i bezpośrednio opowiadają pojedynczym widzom swoje historie. Ten trwający godzinę spektakl jest skromnym i przejmującym wyrazem respektu dla współistnienia kultur, odczynionym przez zespół, którego sile nie sposób się oprzeć. To pokorny tryumf, lecz sprawa w imię której został osiągnięty, zawsze warta jest podjęcia walki."
(Andy Webster, New York Times, 17.04.2008)

"Autorem scenariusza i reżyserem spektaklu jest Bożena Szroeder, która stworzyła z młodych wykonawców wrażliwy i głęboko emocjonalnie zaangażowany zespół. Spektakl trwa jedynie niespełna godzinę, ale to wystarczy by wyzwolić w nas trwałe uczucie nadziei i wiary w świat, w którym tak często konflikt etniczny wydaje się być wszechobecny."
(Ron Cohen, Back Stage. The Actor's Resource, 14.04.2008)
 

"Jeśli jesteś zainteresowany wielokulturowością, wielonarodową czy też naturą przenikania się kultur w Europie Wschodniej (Litwinów, Polaków, Katolików, Starowierów, Romów, Żydów) to naprawdę powinieneś zobaczyć „Kroniki sejneńskie”. Spektakl, trwający niedużo ponad godzinę, jest wykonywany przez świetną i utalentowaną grupę dzieci, które śpiewają, tańczą, grają tak na scenie jak i na instrumentach, ożywiając daleki świat, symbolizowany przez wielokulturowe miasteczko Sejny. Używają pieśni i historii z wcześniej wspomnianych kultur, a samo widowisko jest projektem pamięci opartym na opowieściach zebranych wśród ich rodzin (choć nie tylko) o życiu mieszkańców miasteczka przed Drugą Wojną Światową. Historie te podkreślają fakt, jak te wszystkie grupy etniczne nie były odizolowane od siebie nawzajem, jak prowadziły wspólną, zazębiającą się egzystencję, bez względu na język czy religię. Dopiero po Drugiej Wojnie Światowej region ten tak tragicznie „skamieniał” pod wpływem nacjonalistycznych tendencji. Dla przykładu, dopiero po Drugiej Wojnie Światowej Wilno stało się miastem, w którym głównym językiem był litewski. Wcześniej głównymi językami były Polski i Jidisz. Oczywiście treść była interesująca tak samo jak gra aktorska. Aktorzy zbierali się wokół glinianego modelu Sejn. Czasem podnosili kawałki miasta (kościół, dom) i używali tego drobnego gestu, by umiejscowić nas w topografii miasta. Dawno nie widziałam tak nowatorskiego teatru i czułam się tak, jakby europejski festiwal teatralny przybył do Nowego Jorku."
(Rokhl, Rootless Cosmopolitan blog, 18.04.2008)

"Mówiąc o gościach z Sejn chciałabym znaleźć słowa, które oddadzą prostotę przedstawienia, lecz i jego bogactwo. Dzieci i nastolatki z Sejn przeprowadzają wywiady ze starymi mieszkańcami, uczą się słów dawnych pieśni żydowskich i litewskich, polskich kołysanek, cygańskich powiedzonek, białoruskich modlitw. Zbierają fragmenty zapomnianej przeszłości ze świata wielu kultur, gromadząc je jak cenne skarby. Z okruchów słów, z kolorowych szkiełek wspomnień, z tęsknoty za czymś niewidocznym, a przeczuwanym - budują opowieść o przemijaniu i pamięci. Przedstawienie rozpoczyna gwiazdka na niebie, nawoływanie latarnika-stróża i nocna przyśpiewka. Kończą je te same słowa kołysanki: Połóż się, połóż, i wstań pomodliwszy się do Boga" - jak dobre czary. W magicznym kręgu wyznaczonym śpiewem, słowa aktorów-śpiewaków przywołują nieobecnych: śliczną Rachelę, w której zakochał się szalony Szerko. Młodą parę szykującą się do zaślubin. Tłum dziadów kościelnych domagających się jałmużny. Rusinów idących wieczorem do "bajni", a rano do kościoła... Opowieści są same w sobie ciekawe, ale jeszcze ciekawsze jest jak składają się wielowarstwowo. Czas przeszły splata się z teraźniejszym. Głosy dzieci nadają słowom starych ludzi nowe życie."
(Grażyna Drabik, Przegląd Polski, Dodatek Kultutralny Nowego Dziennika, 18.04.2008)

"I w rzeczy samej, nie udają aktorów i nie silą się na robienie prawdziwego teatru. Ich osobiste zaangażowanie, bezpretensjonalność, wdzięk i umiejętność współdziałania ze sobą tworzą niezwykle ujmującą całość. Są niczym duchy unoszące się nad podświetloną latarenkami i świecami makietą dawnych Sejn, złożoną z wypalonych z gliny domków, sklepów, budynków miejskich, kościoła, bożnicy i cerkwi. I właśnie wokół tej makiety, na której zmieściło się całe miasteczko, toczy się akcja. Nie jest ona wypełniona codziennymi czynnościami jego mieszkańców, tylko właśnie opowiadaniami i odgrywaniem historyjek. Także śpiewem i tańcem. Młodzi wykonawcy w pewnym momencie wychodzą ze swymi opowiadaniami do widzów, wciągając ich w świat miniony. Robią to tak naturalnie, a zarazem przekonywająco, że niejednemu z tychże widzów łza się w oku kręci. Po spektaklu wiele osób skupiło się wokół makiety, podziwiając kunszt z jakim została wykonana. Sejny na niej przedstawione nie są bynajmniej żadnym wyidealizowanym, wysłodzonym miasteczkiem, niczym ilustracja do bajki, tylko pełnym najróżniejszych barw i krzywizn mikro-światem, przypominającym miasteczka z obrazów Chagalla. Brakuje tylko księżyca. Należałoby powiedzieć, iż makieta jest właściwie rzeźbą złożoną z wielu miniaturowych elementów, ustawionych na piasku. Rzeźbą, od której nie można wręcz oczu oderwać, budzącą tęsknotę za bezpiecznym światem, w którym ład zależałby od nas samych. To piękne widowisko jest dziełem Bożeny Szroeder, która jest autorem scenariusza i reżyserem. Jest ona również przewodnikiem i opiekunem występujących dzieci. Dzieci szczęśliwych, że biorą udział w czymś tak niezwykłym. Serce roście!"
(Andrzej Józef Dąbrowski, Kurier Plus, 19.04.2008)
 

LINKI: