lament www rps 26
lament www rps 26 kopia
2
1
3
Strona główna / Program / Teatr / Lament

Lament

 

Spektakl “Lament / ر ِ ﺛﺎء” | Polska

 

Twórczyni: Aurora Lubos

Reżyseria, choreografia, scenografia, kostiumy: Aurora Lubos

Muzyka: Alex Catona, Michał Jacaszek

Światło, dźwięk: Aurora Lubos

Obsada: Aurora Lubos

Premiera: 4 października 2024

 

Data: 22 sierpnia 2026 | sobota

Godzina: 17:00

Miejsce: Sala A_22, Fabryka Sztuki w Łodzi, ul. Tymienieckiego 3

Bilety: 25 zł - branżowy | 40 zł - early bird | 50 zł - ulgowy | 70 zł - normalny

Bilety early bird: w sprzedaży od 23 czerwca do 7 lipca 2026, lub do wyczerpania puli, na portalu biletomat.pl | płatność online

Bilety normalne i ulgowe: w sprzedaży od 8 lipca 2026, do wyczerpania puli, na portalu biletomat.pl | płatność online

Bilety branżowe: dla pracowników kultury, w sprzedaży godzinę przed wybranym wydarzeniem, w biurze festiwalowym | płatność gotówką lub kartą zbliżeniowo | rezerwacja: od 23 czerwca 2026, mailowo: biuro@retroperspektywy.com

 

Czas trwania: 40 minut

Wiek widzów: 13+

Język: spektakl z napisami w języku polskim i arabskim

Elementy wrażliwe: głośne dźwięki

 

Po spektaklu, ok. godziny 18:00, zapraszamy na rozmowę z twórcami.

Rozmowa odbędzie się w Sali A_22, w Fabryce Sztuki w Łodzi.

Rozmowę poprowadzi Tomasz Domagała.

Rozmowa prowadzona będzie w języku polskim.

 

 

 

OPIS SPEKTAKLU

 

Od jesieni 2023 roku w mediach obserwujemy najlepiej udokumentowane ludobójstwo w historii świata. Cierpienie, śmierć, obrazy ludzkich tragedii palestyńskich dzieci, kobiet i mężczyzn w Strefie Gazy. “Lament” stał się miejscem żałoby nad domem, miejscem, znikającymi krajobrazami, życiem. To spektakl bez słów, bo nie mogę ich znaleźć. To opłakiwanie pojedynczego człowieka, samotnego w bezsilności, bezradności, strachu i złości, na małym skrawku piasku.

 

“Życie wydaje się być jednym wiecznym, nigdy nie kończącym się dniem. Dniem wypełnionym cierpieniem i scenami grozy, które widzisz tak często, że zaczynają się one ze sobą zlewać. Nasza nowa zbiorowa rutyna to słuchanie, bycie świadkiem, siedzenie, chodzenie wśród śmierci.”

(Bahzad Al-Akhras, Gaza, Palestyna 2024)

 

 

FRAGMENTY RECENZJI

 

“Koncepcje odnośnie ludzkiej siły przetrwania, permanentnego stresu wywołanego wojną, nabierają kształtów w pracy Aurory Lubos. “Lament” przypomina o dawno już zatraconym człowieczeństwie. Czy warto jeszcze troszczyć się o siebie, kiedy nie pozostaje już nic? Człowiek nie ma czasu opłakiwać straty bliskich, bo nadchodzi kolejny moment krytyczny. Aurora Lubos porusza niewygodne tematy, zajmuje się losem Palestyńczyków, niektórzy woleliby o nich nie pamiętać. Palestyńczycy mają prawo czuć się jak pionki w geopolitycznej grze. Wielokrotnie byli wykluczani i pozbawiani własności przez Izrael.

 

Artystka jest silna swoją obecnością i energią, chce przekazać sensy poprzez relacyjność z bólem. Pojawia się w spektaklu totalne zwątpienie, narastający lęk przed pustką. Rozważania w “Lamencie” wpisują się w kształcenie wrażliwości na drugiego człowieka, zrodzonej z empatii, a traktowanej jako niezwykle ważna i potrzebna w praktyce kompetencja społeczno-kulturowa. Spektakl stara się pokazać człowieka uwikłanego w system, złamanego opresją. Format przedstawiania różnych zagadnień - zachęca do spojrzenia z innej perspektywy, wprowadza w świat wartości, bez płytkiej ilustracyjności.

 

Polityka wrażliwości mogłaby odgrywać ważną rolę we współczesnym świecie. Warto łączyć porządki pojęć i uczuć, uniwersalności i jednostkowości. Polityczne jest to, co ma miejsce w przestrzeni jakiejkolwiek wspólnoty, wrażliwość odsyła do jednostkowego doświadczenia. Działania, interakcje, strategie uwalniania gestu, uczucia, myśli, wszystko to wpływa na sferę aktywności międzyludzkiej, prowadzi do komunikacji z drugim człowiekiem, nieraz w ekstremalnych warunkach, wśród zgliszczy, gdzie codzienne praktyki społeczne straciły sens.

 

(Adam Kamiński, “Szczeliny 2025. Kobiety w sztukach performatywnych - Aurora Lubos - Lament”)

 

 

“Aurora Lubos nie robi uników. Toczy samotną walkę o to, by świat zobaczył rzekę bólu i rozpaczy. Opuszczonych. Wykorzystanych. Porzuconych. Oszalałych z płaczu. Jej “Lament” to kolejna próba domagania się pamięci, śladów i odgłosów życia ofiar przemocy - w tej historii - Palestyńczyków.

 

Artystka nie negocjuje z widzem w kwestii estetyki obrazu. Nie negocjuje słowami ani nachalnym bodźcowaniem. Dyskretnie wylewa zbiorniki z cierpieniem niewinnych, wtłoczonych jako masa w piasek i zgliszcza, nieprzydatnych dla silniejszych tego świata. Nie ma ckliwości, ale jest ból matek z wyrwanym sercem, ból dziecka trawionego panicznym strachem osamotnienia, rozpacz mężczyzny, który już nic nie może. Z tego totalnego wymazania i zniszczenia artystka wydobywa cień, chrzęst ruchu, mikrogest ciepła, łoskot myśli, poświatę kształtu, mikroślad historii. Najpierw nadaje nazwy, potem układa małe przestrzenie imitujące dom, rysuje obrysy, składa roztarte ścieżki, usypuje kopce pamięci. A potem podpala. Przygląda się, żeby zapamiętać, nic nie uronić. Sensem staje się cień dymu nad zgliszczami.

 

Performans jest utkany z detali. Kiedy wnikają w ciszę prawdziwe odgłosy Palestyńczyków, artystka stąpa delikatnie w utkanej przez nią przestrzeni, nieruchomieje i upada z nadmiaru miłości do życia, jakie zostanie zatracone, jest wręcz obezwładniona tym zaprzeczeniom śmierci. Kiedy w te odgłosy zaczynają wnikać inne, lekko zniekształcone, potem agresywne, artystka porusza się szybciej. Kredą zapisuje słowa, demonstruje ich obecność i robi to niczym w transie. Jakby zapisywała poszczególne etapy końca. Strzały.

 

Przejmujących jest wiele momentów. Kiedy gruz i piach wnikają do płuc performerki, bo tak zapamięta utracone życia, niczym matka ziemia i je przyjmie. Kiedy ubiera się w habit i zmusza ciało do bólu, żeby coś poczuć. Kiedy może już tylko iść jak otępiała. Kiedy wlecze nogi, bo jest sparaliżowana cierpieniem. Kiedy roznosi jedzenie cieniom. Kiedy staje się strażniczką zgliszczy. Kiedy próbuje zasypać sobie głowę. Kiedy staje się łkaniem.

 

Surowe wnętrza WL4 wtopiły się w ten taniec. Zagrało skąpe światło i cisza po pokazie, zebrane ich zdjęcia z podłogi. Niech w końcu zabrzmią rozjuszone trąby.

 

(Katarzyna Wysocka, “Gazeta Świętojańska”, “Lament - performans Aurory Lubos w Przestrzeni Sztuki WL4 Mleczny Piotr w Gdańsku”)

 

 

INFORMACJE O TWÓRCZYNI

 

Aurora Lubos - gdańska niezależna artystka, związana od 30 lat z trójmiejską i brytyjską sceną artystyczną. Autorka kilku autorskich realizacji: spektakli solowych, instalacji, performansów, krótkich animacji, audycji wizualno-słownych, instalacji performatywnych oraz video. Najważniejsze prace to: “Akty” (spektakl powstały w oparciu o prawdziwe historie osób, które doświadczyły przemocy w rodzinie), “Z Wody” (performance zrealizowany na plaży w Sopocie, w dniu Solidarności z Uchodźcami), “Witajcie/Welcome” (spektakl o kryzysie migracyjnym z 2015 roku, inspirowany pobytem na granicy słoweńsko-austriackiej i historiami osób docierających do Europy przez Morze Śródziemne) oraz “Lament” (spektakl poświęcony Strefie Gazy, płaczący nad utratą wszystkiego na oczach całego świata). Od 2019 roku współzałożycielka i członkini Stowarzyszenia Arbuz, które działa na rzecz uchodźców i osób z utrudnionym dostępem do edukacji i sztuki. W latach 2000-2024 performerka angielskiego teatru Vincent Dance Theatre. W latach 2020-2022 wolontariuszka, początkowo Stowarzyszenia Homo Faber, potem Grupy Granica, czynnie uczestnicząca w pomocy humanitarnej na granicy polsko-białoruskiej. W wyniku tych spotkań powstały, “Pocztówki znad granicy”, “Granica” i “Schronienie” - prace poświęcone kryzysowi humanitarnemu na tejże granicy.